W działalności artystycznej Alewtiny Kahidze świat roślin często pojawia się zarówno jako temat, jak i materiał, służąc jako metafora w rozważaniach o złożonych problemach naszej rzeczywistości politycznej. W swoim eseju wizualnym artystka proponuje nam utopię, w której człowiek tworzy porządek społeczny, sposób życia i relacje na przykładzie tego, jak rośliny funkcjonują i zachowują się. Kahidze nadaje roślinom podmiotowość i sugeruje zastąpienie ludzkiej optyki optyką roślin. Artystka kwestionuje antropocentryczny sposób postrzegania świata natury. Oddzielając Ja od Świata Natury, byt ludzki rzekomo staje się czymś ponad naturą.

Nawiązując do struktury politycznej partii, na przykładzie roślin i kultury ich uprawy oraz konsumpcji, Alewtina Kahidze mówi o prawach człowieka, wojnie i tolerancji. Krytykuje segregację, militarystyczne i paramilitarystyczne grupy, systemową przemoc, media i mechanizmy polityczne, wzywając do regenerowania zasobów jako sposobu na uzyskanie praw i osiągnięcia wzajemnego porozumienia.


Nie mogę przypomnieć sobie dnia ani godziny, gdy uświadomiłam sobie, że relacje między ludźmi a roślinami są wieloznaczne. Być może wyniosłam to ze szkoły – gdy dano nam temat wypracowania „Jak kocham przyrodę”, którego nie mogłam zrozumieć. Czy wyznanie miłości przyrodzie, również roślinom, oznacza nieuznawanie siebie za jej część? To coś odrębnego od nas, czyż nie?

Od tego nieznanego dnia i godziny tworzę szkice na temat relacji między ludźmi a roślinami – na temat tej niepewności, niedomówień. I przyznaję się do swojej fascynacji nimi – wszystkimi! Nie żywię wszak uczuć do żadnej konkretnej rośliny.

Z punktu widzenia ludzi wydaje się, że rośliny powinny wiele od nas żądać. Powinna więc istnieć partia „Żądania”. Mogłaby ona na przykład żądać programu rehabilitacji rdzennych roślin, cierpiących niekiedy z powodu „roślin-kolonizatorów”, sprowadzonych przez ludzi. Mogłaby też żądać wprowadzenia zakazu wykorzystywania ich wizerunków w celach politycznych lub ideologicznych. Niektóre rośliny są bowiem kryminalizowane.

Wyrządziliśmy roślinom wiele okropnych rzeczy i jeśli to przyznamy, jak to się stało w historii ludzkości w odniesieniu do wykorzystywania kolonii, powinno to wszystko zakończyć się negocjacjami. Dlatego powinna istnieć partia „Porozumienia”. Ludzie nie pytali o zdanie ziemniaków, pomidorów, karczochów, gdy robili z nich migrantów. Nie pytali też lasów, łąk i gór, prowadząc przez nie drogi i tunele.

Przechodząc obok klombu na ulicy Strzelców Siczowych w Kijowie, słyszę głos wyimaginowanej Partii Przeciwdziałania Segregacji. Nie dziwi mnie już to, że ludzie podzielili rośliny na kulturalne i na tak zwane chwasty, ale oni też segregują rośliny kulturalne, jak na klombie – od takich klombów cuchnie totalitaryzmem. Zdjęcie tego klombu daję wam nie jako pretekst do zachwytu.

Segregacja to działania osoby fizycznej lub prawnej mające na celu obiektywnie nieuzasadnione oddzielenie jednego człowieka od innych na podstawie określonych cech. Tę definicję można zastosować i do roślin, ściślej: do kolorów ich kwiatów. Nawiasem mówiąc, nie ma kwiatów – są rośliny, które kwitną. Tworząc takie klomby, ludzie nikczemnieją, a wraz z nimi być może i rośliny.

Szczerze podziwiam to, jak roślinom udało się stać prawdziwym Ruchem Antymilitarystycznym. One nie zabijają siebie nawzajem od razu. Obstają przy swoim stanowisku – nie potrafią uciekać!

Wyobrażam sobie jeszcze Partię Racjonalnej Ofiary „Fraktale”. One, rośliny, gotowe są częściowo umierać za nas, ludzi. Ścinając im końcówki, nie pozbawiamy ich głów, szyj i żołądków, lecz raczej paznokci i włosów, które się odnawiają… rozumując po ludzku.


Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Katarzyna Chimiak

BIO

Mieszkająca w Muzyczi (Ukraina), 26 kilometórw od Kijowa, Alewtina Kahidze jest artystką konceptualną zajmującą się konsumpcją, płcią i władzą. Dorastając w obwodzie donieckim, znanym z kopalń węgla, doświadczała nagłych, chaotycznych zmian od czasu ZSRR do poradzieckiego pozbawionego stabilności środowiska, także w trakcie trwającej dziś niezadeklarowanej wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą. Alewtina Kahidze studiowała na Narodowej Akademii Sztuk Pięknych i Architektury w Kijowie (1999-2004) i Jan van Eyck Academie w Holandii (2005-2005). Od 2018 roku jest emisariuszką ds. tolerancji Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Kahidze jest zwyciężczynią Nagrody Artystycznej im. Kazimierza Malewicza za 2008 rok oraz zdobywczynią pierwszej nagrody w Konkursie Młodych Kuratorów i Artystów przyznawanej przez kijowskie Centrum Sztuki Współczesnej Uniwersytetu Narodowego „Akademii Kijowsko-Mohylańskiej” w 2002 roku.