Ta scena przeszła do historii: artysta stoi na schodach, uśmiechnięty, odświętny, obok dyrektor Agnieszka Morawińska, kuratorka Dorota Monkiewicz, z tyłu szykujący się do śmiertelnego boju gladiator Piusa Welońskiego. Tłum skanduje: Zbyszek! Zbyszek! Zbyszek! Jeszcze chwila i zaśpiewają sto lat. To prawdziwy triumf niegdysiejszego dysydenta i symboliczna data w historii sztuki polskiej. Z taką diagnozą trudno się nie zgodzić, gdy mamy do czynienia z podsumowującą wystawą artysty, który sam o sobie mówi „sztuka krytyczna to ja". A przecież wszyscy wiemy, czym jest sztuka krytyczna dla sztuki polskiej: to sól tej ziemi. Czytaj tekst Adama Mazura Libera Ist Mein Leben oraz Ewy Opałki Co robią kobiety w pracach Zbigniewa Libery.
3 x Setka: Rankingów jest już wiele, ale Setka "Obiegu" wciąż jest jedyna w swoim rodzaju. Przed Państwem trzecia już edycja naszego subiektywnego rankingu najbardziej wpływowych osób i środowisk w polskim art worldzie. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to radykalne przetasowania w pierwszej "dziesiątce". Wysokie noty za rok 2008 dziś muszą jawić się raczej jako efekt konkretnych przedsięwzięć, niż długofalowych praktyk (np. kuratorskich). Najbardziej wyraziste przykłady: kwartet Grospierre/Laksa/Piątek/Trybuś (w zeszłym roku 10 miejsce, w tym roku poza Setką), Adam Szymczyk (spadek z 1 na 18 miejsce) oraz Adam Budak (z 5 na 24). Oczywiście osoby te dla kształtu polskiej sztuki nadal znaczą bardzo wiele, jednak, co zawsze warte podkreślenia, nasz ranking obejmuje dokonania roku poprzedniego, nie zaś całokształtu działalności. W zeszłym nie było Biennale Architektury, Berlin Biennale ani Manifesta - stąd też liczne spadki.
Za nami piąty rok "Obiegu" w sieci, czas więc na tradycyjne już podsumowanie mijającego sezonu. O artystycznych zachwytach i skowytach, największych instytucjonalnych wydarzeniach i rozczarowaniach, najlepszych wystawach i kompletnych porażkach w 2009 roku piszą specjalnie dla naszych czytelników współpracownicy "Obiegu". Czytaj teksty: Piotra Kosiewskiego, Pawła Leszkowicza, Wojciecha Kozłowskiego, Daniela Muzyczuka, Magdaleny Raczyńskiej, Ewy Tatar i Dominika Kuryłka, Stacha Rukszy, Sebastiana Cichockiego, Poli Dwurnik, Jarosława Lubiaka, Katarzyny Bojarskiej, Bogusława Deptuły, Marty Deskur, Jakuba Banasiaka, Piotra Stasiowskiego, sprostowanie Moniki Weychert-Waluszko, Izabeli Kowalczyk, Joanny Kobyłt, Kuby Szredera.
Zmiana instytucjonalna: Gdy 20 lat temu formował się program CSW Zamek Ujazdowski nie było wcale oczywiste, jaką rolę ma odgrywać sztuka współczesna w dokonującej się w Polsce transformacji ustrojowej. Zbliżający się moment odejścia ze stanowiska wieloletniego dyrektora CSW Wojciecha Krukowskiego wydaje się właściwy do zadania pytania o to, co dalej z tą największą instytucją zajmującą się sztuką współczesną w kraju. Z jednej strony, sztuka współczesna - także w sensie instytucjonalnym - święci tryumfy. Z drugiej, na działalności instytucji kultury kładzie się cieniem kryzys finansowy. CSW to tylko i aż model eksperymentalny, który może być testowany na dobre i na złe, by stać się przykładem dla innych. Oby pozytywnym. Czytaj tekst Grzegorza Borkowskiego i Adama Mazura, odpowiedzi na ankietę "Obiegu" Bogdana Zdrojewskiego, Agnieszki Morawińskiej, Joanny Mytkowskiej, Piotra Piotrowskiego i Wojciecha Krukowskiego, a także relację Ewy M. Tatar ze spotkania AICA Polska poświęconego muzeom sztuki nowoczesnej.
Tegoroczna prezentacja zbiorów warszawskiej Zachęty jest żartem - zasugerowanym w tytule psikusem, dowcipem opowiedzianym bez zająknięcia. Karol Radziszewski, kurator wystawy, podsuwa publiczności do skosztowania zbeszczeszczony przysmak, który - o zgrozo! - pochłania się z apetytem i błogim wyrazem zadowolenia na twarzy. Chociaż zestawienie zastosowanych przez kuratora składników tworzy nową, bardzo atrakcyjną jakość, one same są mało pociągające, prawdopodobnie "niestrawne" czy wręcz odrzucające. Siusiu w torcik jest wystawą emocjonującą, chociaż totalnie gwałcącą widza bez względu na jego polityczne, seksualne, płciowe, estetyczne identyfikacje czy kulinarne sympatie. Czytaj teksty: Wyśmienite trupy wychodzą z szafy Ewy Opałki, Strumieniem w kolekcję Jakuba Banasiaka, Po co komu estetyczna wartość? Siusiu w Torcik Karola Radziszewskiego vs. Kunstkamera Nicolas Grospierre'a Wojciecha Ziemilskiego oraz Od A do K i z powrotem, czyli rozmowa Karola Radziszewskiego z Karolem Radziszewskim, czytaj dalej...
Plan Hausnera czy "mentalność radzieckiego działacza"? Taką alternatywę zaproponowali organizatorzy KKP. Trzeba też dodać, że w podsumowaniu KKP minister kultury, Bogdan Zdrojewski, nie wspomniał o sztukach wizualnych, a mówiąc o edukacji, ekscytował aię tym, że w szkołach podstawowych przywrócono "elementy pląsania". Dla "Obiegu" o Kongresie piszą biorący w nim udział paneliści, moderatorzy sympozjów, uczestnicy, akredytowani krytycy, a także osoby, które z powodów ideowych kongres zbojkotowały: Piotra Piotrowskiego, Joanny Mytkowskiej, Artura Tajbera, Piotra Kosiewskiego, Daniela Muzyczuka, Dominika Kuryłka i Ewy Tatar, Pawła Jarodzkiego, Moniki Szewczyk, Piotra Krajewskiego, Andrzeja Przywary, Łukasza Gorczycy, Adama Szymczyka, Agnieszki Pindery, Ewy Rewers, Pauliny Zarębskiej, Marii Poprzęckiej, Wojciecha Włodarczyka, Jarosława Suchana, Jolanty Gumuli, Ewy Wójtowicz, Jana Sowy, Artura Żmijewskiego. Zamieszczamy także rekomendacje przyjęte przez uczestników sympozjum Rynek dzieł sztuki....
Manifest Nooawangardy: Sztuka jest laboratorium rzeczywistości. W tym rozproszonym laboratorium powstają nowe formy bycia i nowe formy wiedzy poszerzające granice rozumienia, odczuwania i wyobrażania rzeczywistości. Sztuka jest eksperymentalną praktyką pozwalającą na przekraczanie logiki zastanego status quo. Praktyka ta często świadomie zakłada błądzenie. Akt sztuki, czyli akt twórczej pracy artysty/artystki, ma naturę paradoksu. Czytaj:
- manifest podpisany przez Agnieszkę Kurant, Oskara Dawickiego, Łukasza Rondudę, Janka Simona, Edwina Bendyka
- tekst Nooawangarda nie maluje Jakuba Banasiaka
- Rozmowę z Łukaszem Rondudą przeprowadzoną przez Adama Mazura
Najstarsze w świecie biennale sztuki wciąż pozostaje tym najważniejszym, mimo, powtarzanych do znudzenia narzekań na przestarzałą narodową formułę i wykluczenia wpisane w jego finansowo-organizacyjną strukturę. I chociaż opinie, że tylko Biennale utrzymuje Wenecję przy życiu są mocno przesadzone to niewątpliwie prawdą jest, że otwarcie tej artystycznej imprezy przyciąga uwagę wszystkich, którzy liczą się w artystycznym świecie.
Anka Mituś, Olimpiada sztuki pod hasłem "Tworzenie światów";
Grzegorz Borkowski, Wenecja is not dead - rewitalizacja modernizmu;
Sylwia Szymaniak, Magia i sztuka narracji - pawilony Ukrainy i Meksyku.
Od kilku sezonów maj jest miesiącem fotografii. Istotnym z punktu widzenia dynamiki pola fotograficznego, ale czy równie ważnym z punktu widzenia sztuki współczesnej? Chyba tak i to nie tylko ze względu na to, że fotografia odgrywa rolę w sztuce ważną jak nigdy dotąd, lecz również ze względu na ambicje organizatorów, którzy już od jakiegoś czasu aktywnie zmierzają w kierunku sztuki angażując się w coraz ambitniejsze przedsięwzięcia wystawiennicze. Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa - polskie życie fotograficzne festiwalami i miesiącami fotografii stoi. Co jednak z tego wszystkiego wynika? Czy nie mamy do czynienia z klęską urodzaju? Na przegląd kondycji polskiej fotografii prezentowany w "Obiegu" składają się teksty Adama Mazura Kultura festiwali, czyli o kondycji polskiej fotografii; Anny Gruszki "Kłopotliwości obrazów"; Łukasza Białkowskiego "Szperacze i kronikarze"; oraz Anny Maćkowiak "Witkacy jako twarzowzorca duszowy"