Top 25

Manifest Nooawangardy

Manifest Nooawangardy: Sztuka jest laboratorium rzeczywistości. W tym rozproszonym laboratorium powstają nowe formy bycia i nowe formy wiedzy poszerzające granice rozumienia, odczuwania i wyobrażania rzeczywistości. Sztuka jest eksperymentalną praktyką pozwalającą na przekraczanie logiki zastanego status quo. Praktyka ta często świadomie zakłada błądzenie. Akt sztuki, czyli akt twórczej pracy artysty/artystki, ma naturę paradoksu. Czytaj:

- manifest podpisany przez Agnieszkę Kurant, Oskara Dawickiego, Łukasza Rondudę, Janka Simona, Edwina Bendyka
- tekst Nooawangarda nie maluje Jakuba Banasiaka
- Rozmowę z Łukaszem Rondudą przeprowadzoną przez Adama Mazura

Kongres Kultury Polskiej

Plan Hausnera czy "mentalność radzieckiego działacza"? Taką alternatywę zaproponowali organizatorzy KKP. Trzeba też dodać, że w podsumowaniu KKP minister kultury, Bogdan Zdrojewski, nie wspomniał o sztukach wizualnych, a mówiąc o edukacji, ekscytował aię tym, że w szkołach podstawowych przywrócono "elementy pląsania". Dla "Obiegu" o Kongresie piszą biorący w nim udział paneliści, moderatorzy sympozjów, uczestnicy, akredytowani krytycy, a także osoby, które z powodów ideowych kongres zbojkotowały: Piotra Piotrowskiego, Joanny Mytkowskiej, Artura Tajbera, Piotra Kosiewskiego, Daniela Muzyczuka, Dominika Kuryłka i Ewy Tatar, Pawła Jarodzkiego, Moniki Szewczyk, Piotra Krajewskiego, Andrzeja Przywary, Łukasza Gorczycy, Adama Szymczyka, Agnieszki Pindery, Ewy Rewers, Pauliny Zarębskiej, Marii Poprzęckiej, Wojciecha Włodarczyka, Jarosława Suchana, Jolanty Gumuli, Ewy Wójtowicz, Jana Sowy, Artura Żmijewskiego. Zamieszczamy także rekomendacje przyjęte przez uczestników sympozjum Rynek dzieł sztuki....

Gołe baby i patriarchat, czyli co rysunki Ani Kopaczewskiej mówią o prostytucji

 
 

Prace Ani Kopaczewskiej z cyklu Polskie dupy prezentowane są na wystawie "Praca dla Pań" w toruńskiej Galerii Sztuki Wozownia w dniach 13.10. - 08.11.2009.

U"ja"wnić tabu. Fotografie z wrocławskiego kalendarza Amazonek

Dwa lata temu Amazonki z wrocławskiego klubu "Femina Feniks" wraz z fotografką Izabelą Moczarną-Pasiek przygotowały głośno komentowany w mediach kalendarz ze zdjęciami aktów kobiet po mastektomii. Dyskutowano o nim w "Sprawie dla reportera" (Pr. 2 TVP), powstały audycje radiowe (PRW), pojawiły się liczne artykuły w czasopismach kobiecych (m.in. w "Przyjaciółce") i w prasie lokalnej. Informacje o kalendarzu ukazały się na wielu stronach internetowych poświęconych problematyce kobiecej, a w szczególności rakowi piersi.

Podsumowanie roku 2008

Podsumowanie roku 2008 w "Obiegu": czy był to czas małej stabilizacji, zmiany, czy wręcz rewolucji? Czy był to rok instytucji publicznych, galerii prywatnych, czy kuratorów? A może artystów? Jakie wystawy stały się wydarzeniami, a jakie rozczarowaniami roku?

Próbę odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdą Państwo w napisanych dla "Obiegu" podsumowaniach: Magdaleny Ujmy, Sebastiana Cichockiego, Ewy Tatar, Piotra Stasiowskiego, Adama Szymczyka, Moniki Szewczyk, Krzysztofa Candrowicza, Moniki Branickiej, Stanisława Rukszy, Macieja Szymanowicza, Bogusława Deptuły, Jarosława Lubiaka, Pawła Leszkowicza, Piotra Kosiewskiego, Jakuba Banasiaka, Wojciecha Kozłowskiego, Kamili Wielebskiej, Kuby Szredera

"Happy, happy boys", Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek

Choć przedmiotem fotografii artystycznego duetu: Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek jest męskie ciało, to I just want to see the boy happy nie jest kolejnym głosem w "męskiej sprawie".

Mężczyźni Wojciecha Ćwiertniewicza; Atak męskim ciałem w warszawskiej galerii aTak

Największy problem to dobrze namalować genitalia męskie! Oto jedna z wielkich kwestii aktu malarskiego. W historii malarstwa polskiego jeszcze nie było tak namalowanych genitaliów, jak na obrazach Wojciecha Ćwiertniewicza. W tym sensie jest to malarstwo radykalne.

Te obrazy nie mają tytułów (tylko numery), ci mężczyźni nie mają imion, mają za to genitalia, które znajdują się w samym środku pola obrazowego. Mężczyźni stoją przed artystą i przed nami, nadzy i wyprostowani, patrzący prosto w oczy.

Technika wykonania to akryl na płótnie. Formaty są dwa, mniejszy i większy, 200 x 150 cm i 250 x 200 cm. Obrazy są więc duże, tak aby pomieścić naturalnej wielkości ciała nagich dorosłych mężczyzn, oddanych w proporcji 1:1.

Kultura festiwali

Od kilku sezonów maj jest miesiącem fotografii. Istotnym z punktu widzenia dynamiki pola fotograficznego, ale czy równie ważnym z punktu widzenia sztuki współczesnej? Chyba tak i to nie tylko ze względu na to, że fotografia odgrywa rolę w sztuce ważną jak nigdy dotąd, lecz również ze względu na ambicje organizatorów, którzy już od jakiegoś czasu aktywnie zmierzają w kierunku sztuki angażując się w coraz ambitniejsze przedsięwzięcia wystawiennicze. Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa - polskie życie fotograficzne festiwalami i miesiącami fotografii stoi. Co jednak z tego wszystkiego wynika? Czy nie mamy do czynienia z klęską urodzaju? Na przegląd kondycji polskiej fotografii prezentowany w "Obiegu" składają się teksty Adama Mazura Kultura festiwali, czyli o kondycji polskiej fotografii; Anny Gruszki "Kłopotliwości obrazów"; Łukasza Białkowskiego "Szperacze i kronikarze"; oraz Anny Maćkowiak "Witkacy jako twarzowzorca duszowy"

Setka "Obiegu"

3 x Setka: Rankingów jest już wiele, ale Setka "Obiegu" wciąż jest jedyna w swoim rodzaju. Przed Państwem trzecia już edycja naszego subiektywnego rankingu najbardziej wpływowych osób i środowisk w polskim art worldzie. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to radykalne przetasowania w pierwszej "dziesiątce". Wysokie noty za rok 2008 dziś muszą jawić się raczej jako efekt konkretnych przedsięwzięć, niż długofalowych praktyk (np. kuratorskich). Najbardziej wyraziste przykłady: kwartet Grospierre/Laksa/Piątek/Trybuś (w zeszłym roku 10 miejsce, w tym roku poza Setką), Adam Szymczyk (spadek z 1 na 18 miejsce) oraz Adam Budak (z 5 na 24). Oczywiście osoby te dla kształtu polskiej sztuki nadal znaczą bardzo wiele, jednak, co zawsze warte podkreślenia, nasz ranking obejmuje dokonania roku poprzedniego, nie zaś całokształtu działalności. W zeszłym nie było Biennale Architektury, Berlin Biennale ani Manifesta - stąd też liczne spadki.

Wenecja nie umiera

Najstarsze w świecie biennale sztuki wciąż pozostaje tym najważniejszym, mimo, powtarzanych do znudzenia narzekań na przestarzałą narodową formułę i wykluczenia wpisane w jego finansowo-organizacyjną strukturę. I chociaż opinie, że tylko Biennale utrzymuje Wenecję przy życiu są mocno przesadzone to niewątpliwie prawdą jest, że otwarcie tej artystycznej imprezy przyciąga uwagę wszystkich, którzy liczą się w artystycznym świecie. 

 

Anka Mituś, Olimpiada sztuki pod hasłem "Tworzenie światów";

Grzegorz Borkowski, Wenecja is not dead - rewitalizacja modernizmu;

Sylwia Szymaniak, Magia i sztuka narracji - pawilony Ukrainy i Meksyku.

Skradziony obraz Witkacego wciąż nieodzyskany

Noc Muzeów to świetna sposobność by trafić do miejsc mniej nam znanych i zobaczyć zbiory, których na co dzień nie oglądamy. To także okazja do zastanowienia się nad sytuacją muzeów. Dlatego - trochę przewrotnie - chcemy w tym momencie przypomnieć dzieło, którego nie możemy oglądać, bo zostało niedawno skradzione i jak dotąd jest bezskutecznie poszukiwane: "Portret Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów" Witkacego

Każdy, kto kiedykolwiek odwiedził posiadłość Stawisko w Podkowie Leśnej, w którym Iwaszkiewicz wraz z żoną Anną spędził ponad 50 lat życia, zapamiętał z pewnością aurę tego miejsca, willę, w której mieści się obecnie Muzeum poświęcone pisarzowi i otaczający ją park i sad.

"New Polish Young Art" w Programie

Banałem jest już stwierdzenie, że tak zwana "młoda polska sztuka" (czyli która? Każda? Wybrana? Jaka?) ma teraz dobrą koniunkturę. Wykorzystać ją jest niezmiernie łatwo - wystarczy zrobić wystawę kilkorga młodych malarzy, niekoniecznie znanych, z których jednak paru już pojawiło się w prasie i nazwać cały pokaz tak, żeby nie było żadnych wątpliwości co do jego ambicji. Na przykład "New Polish Young Art". Taki właśnie manewr wykonała warszawska, komercyjna galeria "Program". "Prezentacja ta daje możliwość zobaczenia w kraju tego, co zachwyca świat" - piszą jej kuratorzy we wstępie. Większej przesady dawno nie czytałem.

Buty halucynogenne. O prawdzie w malarstwie Stanisława Ignacego Witkiewicza


Janowi Kawiorskiemu

Wyobraźcie sobie, że przychodzi do was Stanisław Ignacy Witkiewicz, nie ja, i wypowiada za Cézanne'em

Akt męski. Inna historia erotyzmu Barbary Falender


Barbara Falender, Stojąc pomiędzy, gipsowy szkic do rzeźby Rok 2001

"SETKA OBIEGU" 2009

 

W tym roku jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo do rankingów nie trzeba już chyba nikogo przekonywać. Publikują je wszyscy, nawet ci, którzy wcześniej je krytykowali. Co chwila pojawiają się rankingi obejmujące kilka, kilkadziesiąt, a nawet kilkaset nazwisk. Merytoryczne, przyczynkarskie i te zupełnie niezwykłe. Monika Małkowska opublikowała nawet ostatnio ranking futurologiczny pt. Kto będzie gwiazdą za 10 lat. Wygląda więc na to, że rynek rankingów w pełni się zdywersyfikował i każdy może wybrać odpowiadające mu wyniki. Mamy jednak nadzieję, że na tym tle Setka będzie wyróżniała się różnorodnością, kompleksowością i znajomością realiów świata sztuki dziś. Tym bardziej, że tegoroczną edycję przygotowaliśmy zespołowo. Redaktorzy „Obiegu" ramię w ramię pracowali nad listą z Piotrem Bazylko i Krzysztofem Masiewiczem z ArtBazaaru, pomysłodawcami i autorami zeszłorocznej Setki. Efekt to zgniły kompromis, na który wszyscy przystajemy.

Sensacja, panika czy edukowanie? Postawy wobec raka piersi w czasopismach dla nastolatek

Czasopismo dla kobiet można zdefiniować jako produkowany masowo periodyk o szerokim zasięgu odbioru, najczęściej ogólnopolski, adresowany do kobiet i przez nie głównie czytany, oddziałujący na nie w określony sposób i wywołujący pewne zmiany (np. w stylach życia, nastawieniach), poruszający specyficzne tematy, takie jak np.: fizjologia/zdrowie, pielęgnacja ciała, moda, kosmetyki . Wśród funkcji prasy najczęściej wymieniane są trzy podstawowe: funkcja informacyjna, wychowawcza i rozrywkowa. Niekiedy pojawia się także czwarta funkcja, reklamowa. Dorota Zaworska-Nikoniuk, uważa ponadto, że prasa kobieca nie tylko relaksuje i zabawia, ale też edukuje, socjalizuje i wychowuje.

"Sędzia Główny" w akwarium

Pokaz grupy "Sędzia Główny" (Aleksandra Kubiak i Karolina Wiktor) to kontynuacja tego wątku jej aktywności, który można określić jako analizę opresywnej statyczności. Przez ponad godzinę artystki, oświetlone zimnym światłem UV, owinięte w "bikini" budowlanej taśmy korekcyjnej, leżały w akwarium wypełnionym kostkami lodu. Działanie przywoływało skojarzenia związane z higienicznością masowej konsumpcji, z jej voyeryzmem i agresywnym odwoływaniem do erotyzmu. Oczywisty był tu kontrast pomiędzy atrakcyjną estetyką i upozowaniem a dyskomfortem kontaktu ciała z zimnem. Pokaz odbył się w Domu Kolejarza 22 marca 2005 w ramach setnej wystawy działającej od 8 lat w Zielonej Górze studenckiej galerii "Galera".

Podsumowanie roku 2009

Za nami piąty rok "Obiegu" w sieci, czas więc na tradycyjne już podsumowanie mijającego sezonu. O artystycznych zachwytach i skowytach, największych instytucjonalnych wydarzeniach i rozczarowaniach, najlepszych wystawach i kompletnych porażkach w 2009 roku piszą specjalnie dla naszych czytelników współpracownicy "Obiegu". Czytaj teksty: Piotra Kosiewskiego, Pawła Leszkowicza, Wojciecha Kozłowskiego, Daniela Muzyczuka, Magdaleny Raczyńskiej, Ewy Tatar i Dominika Kuryłka, Stacha Rukszy, Sebastiana Cichockiego, Poli Dwurnik, Jarosława Lubiaka, Katarzyny Bojarskiej, Bogusława Deptuły, Marty Deskur, Jakuba Banasiaka, Piotra Stasiowskiego, sprostowanie Moniki Weychert-Waluszko, Izabeli Kowalczyk, Joanny Kobyłt, Kuby Szredera.

Święta Agata od Amazonek

W Polsce, kobiety po mastektomii nazywają siebie Amazonkami, wspólnie podejmując walkę z cierpieniem, jakim naznacza je choroba nowotworowa piersi. Na swoją patronkę wybrały św. Agatę. Jej historia jest opowieścią o "kobiecie milczącej", wymowne jedynie w jej historii jest męczeństwo.

O Agacie wiemy niewiele, była Sycylijką z Katanii, urodziła się w arystokratycznej rodzinie rzymskiej około 235 roku. Ponieważ w III wieku chrześcijaństwo rozpowszechniało się bardzo szybko i tworzyło już gęstą sieć gmin, do jednej z nich musiała dotrzeć Agata. Nie wiemy, kiedy podjęła decyzję o chrzcie, ani kiedy złożyła ślub czystości.

Glamourowanie chłopca


Według Słownika Oxfordzkiego glamour oznacza „magię", „czary" albo „iluzoryczne, ponętne, przyciągające, ekscytujące piękno lub urok (zwłaszcza kobiece), fizyczną atrakcyjność". W tej definicji szczególnie zwraca uwagę owa znamienna specyfikacja - „zwłaszcza kobiece" (especially feminine).

MS 2: Muzeum Sztuki w Łodzi przyciąga

Skala przestrzeni i śmiała ideowa koncepcja Kolekcji sztuki XX i XXI wieku (która obejmuje osiem dekad sztuki) wprowadza do polskiej praktyki nowy format instytucji muzealnej. Na trzech tysiącach metrów i trzech piętrach dawnej tkalni rozmieszczono w MS 2 czterysta dzieł sztuki podzielonych na cztery rozdziały tematyczne, z których każdy składa się z trzech kategorii organizujących narrację. Ekspozycja kolekcji wypada oryginalnie na tle nie tylko krajowym.
Adam Mazur, MS2: Muzeum Sztuki w Łodzi przyciąga;
Przestrzeń nieneutralna, układ maksymalnie otwarty. Z Jarosławem Suchanem rozmawia Marta Skłodowska;
Grzegorz Borkowski, Przekonujący sens ograniczeń;
Kamila Wielebska, Obliczanie rytmu. Katarzyna Kobro i Lygia Clark.

Lucim żyje!

Grupa Działania, czyli Bogdan Chmielewski, Witold Chmielewski, Andrzej Maziec, Wiesław Smużny i Stanisław Wasilewski, to autorzy bezprecedensowego działania w historii polskiej sztuki: wieloletniej akcji społeczno-artystycznej we wsi Lucim. Otwarta niedawno w CSW Znaki Czasu w Toruniu wystawa Lucim żyje została przygotowana z okazji trzydziestolecia zainicjowania projektu, nie jest to jednak tylko historyczna prezentacja zjawiska. Kuratorka, Monika Weychert-Waluszko, uczyniła lucimską wieś oraz działania jej mieszkańców animowane przez rezydujących tam artystów przedmiotem szerszego namysłu nad kondycją polskiej wsi, zapraszając do udziału obok Grupy Działania także młodych twórców. O szczegółach realizacji rozmawia z nią Magdalena Furmanik. Obok publikujemy manifest "grupy lucimskiej" oraz tekst Romana Dziadkiewicza, uczestnika wystawy, którego praca spotkała się z niezrozumieniem dyrekcji instytucji. Całość podsumowuje recenzja autorstwa Krzysztofa Gutfańskiego.

List otwarty do Prezydenta Miasta Krakowa


Kraków dn. 25.10.2009

 

Sz. P. Prof. Jacek Majchrowski,
Prezydent Miasta Krakowa

 

Kierując się troską o dobre funkcjonowanie tak ważnych dla Krakowa instytucji kultury, jak Galeria Sztuki Współczesnej „Bunkier Sztuki" oraz powstające Muzeum

Siusiu w torcik

Tegoroczna prezentacja zbiorów warszawskiej Zachęty jest żartem - zasugerowanym w tytule psikusem, dowcipem opowiedzianym bez zająknięcia. Karol Radziszewski, kurator wystawy, podsuwa publiczności do skosztowania zbeszczeszczony przysmak, który - o zgrozo! - pochłania się z apetytem i błogim wyrazem zadowolenia na twarzy. Chociaż zestawienie zastosowanych przez kuratora składników tworzy nową, bardzo atrakcyjną jakość, one same są mało pociągające, prawdopodobnie "niestrawne" czy wręcz odrzucające. Siusiu w torcik jest wystawą emocjonującą, chociaż totalnie gwałcącą widza bez względu na jego polityczne, seksualne, płciowe, estetyczne identyfikacje czy kulinarne sympatie. Czytaj teksty: Wyśmienite trupy wychodzą z szafy Ewy Opałki, Strumieniem w kolekcję Jakuba Banasiaka, Po co komu estetyczna wartość? Siusiu w Torcik Karola Radziszewskiego vs. Kunstkamera Nicolas Grospierre'a Wojciecha Ziemilskiego oraz Od A do K i z powrotem, czyli rozmowa Karola Radziszewskiego z Karolem Radziszewskim, czytaj dalej...

Ubywanie. Rozprawa z klasycznym pięknem

Istnieje zależność między chorobą a środkami artystycznymi, które wykorzystuje się do jej opisu. Rak jest najbardziej agresywną, inwazyjną chorobą, która istnieje w ściśle określonym czasie. Być może dlatego właśnie tak dobrze wypada w obiektywie cyfrowej kamery.

Dynamika choroby nowotworowej przypomina to wszystko, co wyznacza nowoczesność w jej najbardziej konwencjonalnym opisie; szybkość, zmienność, ruch, przeobrażenia, zmiany trudne do zaakceptowania. Rak przybiera postać procesu, zmusza do pozostawienia wszelkich wyobrażeń na swój temat. Paradoks tej choroby polega na transformacji; jest dokładnie tak niebezpieczna jak energia osoby, która na nią cierpi.